Niosą nadzieję

18.12.2006, 17:24

Pszczyna, powiat

Są wśród nich lekarze, pielęgniarki, psychologowie, technicy, ogrodnicy, informatycy, krawcowe. Choć są tak różni, siedem lat temu połączył ich jeden cel – niesienie pomocy i ulgi w cierpieniu tym, którzy są nieuleczalnie chorzy...


Już po raz trzeci Hospicjum Ojca Pio w Pszczynie zorganizowało koncert „Pola Nadziei”. Wszystko po to, by pokazać swoją prawdziwą twarz, by promować ideę hospicyjną.

– Wielu ludzi ma niewłaściwe wyobrażenia o hospicjach – mówi Mariola Rakoczy, prezeska pszczyńskiego Hospicjum Ojca Pio, prywatnie pielegniarka. – Plakat zapowiadający koncert miał ciepłe kolory i chcemy, żeby ludzie nas właśnie z takimi kolorami kojarzyli, a nie tylko z czernią, żałobą, brakiem nadziei. Hospicjum niesie wiarę w to, że ten najgorszy okres można przeżyć radośnie i godnie. Chciałabym bardzo gorąco podziękować kierownictwu Pszczyńskiego Centrum Kultury, które nieodpłatnie udostępniło nam salę widowiskową i pomogło w organizacji koncertu - dodaje. A ten odbył się w PCK po raz pierwszy (do tej pory odbywał się w sali lustrzanej Muzeum Zamkowego). Gośćmi honorowymi były rodziny, które w ostatnim czasie straciły swoich bliskich. Nie zabrakło też przedstawicieli władz samorządowych, sponsorów, wolontariuszy. Podczas koncertu można było usłyszeć najpiękniejsze miniatury fortepianowe oraz niezapomniane melodie operetkowe. Wszyscy wykonawcy wystąpili charytatywnie, zresztą kilku z nich uczestniczy w koncertach od początku

Każdy ma swoją historię

- To była ogromna potrzeba naszych serc, żeby utworzyć w Pszczynie hospicjum – wspomina Mariola Rakoczy. – Każdy z nas ma swoją historię, przeszedł swoją drogę... Dobrze wiemy, że chory i jego rodzina potrzebują pomocy, to dla nich ogromy cios. Rak zabiera ludzi czasem w ciągu kilku tygodni od postawienia diagnozy – dodaje.

Widywali się na spotkaniach modlitewnych Ojca Pio przy Kościele Podwyższenia Krzyża Św. w Pszczynie. To tam zrodził się pomysł, by założyć stowarzyszenie i działać. Przez dwa lata cierpliwie się przygotowywali, korzystali z pomocy okolicznych hospicjów. Później mogli zacząć nieść pomoc.
Hospicja pomagają dotkniętym chorobą nowotworową, u których zostało zakończone leczenie przyczynowe. Leczenie hospicyjne polega na łagodzeniu bólu, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Wtedy zaprzestaje się już bolesnych dla chorego zabiegów...

Niosą nadzieję

W hospicjum zatrudniona jest tylko jedna pielęgniarka, a na pół etatu także lekarz. Działa tam jednak cały sztab ludzi, w sumie ok. 30 osób. Jednocześnie otaczają opieką około 20 nieuleczalnie chorych. Niosą ją bezpośrednio w domu chorego. – Najtrudniejsze jest przekazanie prawdy, że ta choroba jest nieuleczalna – mówi Mariola Rakoczy. – Wymaga to od nas ogromnego taktu. Nigdy nie oszukujemy, posługujemy się takim językiem, żeby nie dawać do zrozumienia, że jutro wszystko będzie dobrze, staramy się powiedzieć, że jutro będzie lepiej. Niesiemy nadzieję na przeżycie tego najgorszego okresu w bezpieczeństwie, bez bólu, z rodziną i bliskimi. Najważniejsza jest atmosfera szczerości – podkreśla prezeska hospicjum.

Ich misja nie kończy się wraz ze śmiercią chorego. Raz w miesiącu w Kościele Podwyższenia Krzyża Św. odprawiana jest msza św. w intencji tych, którzy odeszli. Spotykają się na niej rodziny zmarłych i wolontariusze. Zaraz po niej w „Kawiarence pod 13” odbywa się spotkanie z psychologiem – Chcemy ich pocieszyć. Dla tych rodzin ta msza św. jest bardzo ważna, ale dla nas też – przyznaje Mariola Rakoczy.

Duchowy opiekun

Ojciec Pio był człowiekiem cierpienia, twórcą nowoczesnego Domu Ulgi w Cierpieniu. – To nasz duchowy opiekun, wzór, w jakim kierunku mamy iść. My też robimy wszystko, żeby nieść nowoczesną pomoc. Nasze hospicjum dysponuje wysokiej klasy sprzętem, a to dlatego, że nie pobieramy wynagrodzeń – wszystkie pieniądze, jakie płyną z kontraktu z NFZ –u inwestujemy w to, co jest potrzebne. Mamy też marzenia, by utworzyć w Pszczynie stacjonarne hospicjum. Skoro Ojcu Pio się udało, nam może też się uda... – nieśmiało zastanawia się Mariola Rakoczy.

Źródło: Gazeta Pszczyńska

pin

T G+ F

1

1

Zobacz także

Ponad czteromilionowa inwestycja drogowa w Kobiórze
Ponad czteromilionowa inwestycja drogowa w Kobiórze
Lecimy na wakacje z suszeckim GOKiem!
Lecimy na wakacje z suszeckim GOKiem!
Prace śląskich fotografów do zobaczenia w Centrum Przesiadkowym
Prace śląskich fotografów do zobaczenia w Centrum Przesiadkowym
Policjanci pomogli ocalić konie z przewróconej przyczepy
Policjanci pomogli ocalić konie z przewróconej przyczepy
Trwa remont Górniczej w Pawłowicach
Trwa remont Górniczej w Pawłowicach

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18