PKP PLK S.A. chce przenieść odpowiedzialność za utrzymanie przejazdów kolejowych na mieszkańców.

Kolej chce z nich zrobić dróżników

Pszczyna07.04.2018, 08:25, aktualizacja: 10:00

PKP chce zlikwidować przejazdy kolejowe na linii Pszczyna - Rybnik. Od planów może odstąpić pod warunkiem, że odpowiedzialność za nie przejmą mieszkańcy. Ci mogą zostać pozbawieni dojazdu do swoich pól, łąk i działek.

W kwietniu ub. roku mieszkańcy dowiedzieli się z ogłoszeń powieszonych na słupach, że PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zamierza zamknąć dwa przejazdy kolejowe na drogach wewnętrznych (prywatnych) pomiędzy Starą Wsią a Piaskiem. Dla kilkunastu mieszkańców przejazdy kolejowe są jedyną drogą prowadząca do ich działek.

- Nasze działki wchodzą w skład gospodarstwa rolnego. Musimy je przynamniej raz w roku wykosić i zebrać siano.  Ponadto są częścią areału i przysługują do nich dopłaty bezpośrednie z UE. Jeśli przejazd zostanie zamknięty, będziemy zmuszeni wyłączyć z użytkowania znajdujące się za nim działki. Tereny te były użytkowane przez naszych przodków, którzy w dobrej wierze oddali ziemię w latach 30. pod budowę linii kolejowej, rozumiejąc konieczność rozwoju kolei – mówi Maria Kanior-Schott.

Problemem jest nie tylko ograniczenie korzystania z prawa własności. Mieszkańcy zwracają też uwagę na kwestię bezpieczeństwa. W razie pożaru łąk czy pobliskiego lasu straż pożarna będzie miała utrudniony albo wręcz uniemożliwiony dojazd. Z jednej strony są bowiem tory, a z drugiej płynie Dokawa.

Nie jesteśmy kolejarzami!
Jednym ze sposobów na rozwiązanie problemu mogłoby być przekazanie przejazdów kolejowych mieszkańcom w użyczenie. Oczywiście odpłatnie. Za jaką kwotę? Podczas wizji lokalnej, jaka odbyła się pod koniec czerwca 2017 r. mieszkańcy usłyszeli od przedstawicieli PKP PLK S.A., że od 150 do 200 zł miesięcznie.

Ale nie tylko o pieniądze chodzi. Mieszkańcy ponosiliby całkowitą odpowiedzialność za przejazd kolejowy. 

- Na przejeździe stanąłby wtedy szlaban zamknięty na kłódkę. Chcąc przejechać przez przejazd za każdym razem musielibyśmy dzwonić do dróżnika i uzyskać jego zgodę na otwarcie. Do tego dochodzi problem odpowiedzialności, którą ponosilibyśmy za przejazd, który nie jest nasz. Co jeśli ktoś zdewastuje rogatki? Co z utrzymaniem przejazdu w należytym stanie? Nie wyobrażam też sobie przejęcia odpowiedzialności za ewentualne nieszczęśliwe wypadki. Praktycznie musielibyśmy zrzucić się na dróżnika, który pilnowałby tego 24 godziny na dobę – podkreśla Maria Kanior-Schott.

- Nikt z nas się na tym nie zna. Nie jesteśmy kolejarzami! - dodaje Jerzy Wolnarek.

Urząd chciał pomóc, ale nie pomoże
Druga propozycja polega na utworzeniu w tym miejscu drogi gminnej. Zmiana kategorii drogi z wewnętrznej na publiczną podniosłaby kategorię przejazdu i zapobiegła tym samym jego zamknięciu.

- Od strony Starej Wsi istnieje już część drogi gminnej, którą – za zgodą właścicieli  działek – można przedłużyć do przejazdu kolejowego – wyjaśnia Jerzy Wolnarek.  Jeszcze w maju ub. roku Urząd Miejski w Pszczynie poparł protestujących mieszkańców w piśmie skierowanym do PKP PLK S.A. Po spotkaniach z mieszkańcami i przedstawicielami PKP PLK S.A. stanęło na tym, że ratusz wystąpi do właścicieli działek o nabycie nieruchomości.

- Gmina nie może zmienić kategorii drogi, jeżeli nie jest właścicielem gruntu oraz bez dostosowania jej do wymaganych warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne. W powyższej sprawie w listopadzie 2017 r. Urząd Miejski w Pszczynie, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom właścicieli gruntów położonych po północnej stronie linii, zwrócił się do ośmiu właścicieli działek (południowa strona), o to, aby nabyć cześć nieruchomości – pas gruntu o szerokości 3 m. Dzięki temu udałoby się doprowadzić do zachowania przejazdu i połączenia z najbliższą gminną droga (ul. Sadową). Nie wszyscy właściciele gruntów wyrazili na to zgodę. Przedstawiciele kolei poinformowali nas, że zamierzają zawrzeć umowę z właścicielami nieruchomości dotyczącą odpłatnego użyczenia przejazdu. Gmina nie ma prawnej możliwości ingerowania w przedstawione stanowisko PKP – informuje Piotr Łapa, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Pszczynie.

Zamykają w całej Polsce
PKP PLK S.A. zamyka niestrzeżone przejazdy kolejowe w całym kraju. Możliwość taką daje im rozporządzenie ministra infrastruktury z 20 października 2015 r. Na linii Pszczyna - Rybnik zostały już zlikwidowane dwa przejazdy kategorii D na odcinku Radostowice - Suszec. Przejazdy były zlokalizowane w ciągu dróg leśnych (w Suszcu - przedłużenie ul. Leśnej oraz dojazd do lasu od ul. Branickiej), znajdujących się pod zarządem Nadleśnictwa Kobiór.  

- Przejazdy zlikwidowano w porozumieniu z Nadleśnictwem, przy braku zainteresowania zawarciem umowy na użytkowanie przejazdu przez inne podmioty – mówi Jacek Karniewski z Zespołu Prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. - Na odcinku Pszczyna - Radostowice, na którym znajdują się dwa przejazdy kolejowe, które stanowią dojazd do pól, prowadzona jest korespondencja z Urzędem Miasta w Pszczynie w sprawie przekwalifikowania dróg wewnętrznych (niepublicznych ) na drogi publiczne. W przypadku gdy Urząd Miasta nie podejmie działań zmierzających do zmiany kategorii dróg na publiczne lub gdy nie zgłosi się do PKP PLK S.A. użytkownik zdecydowany zawrzeć umowę na użytkowanie przejazdu, zgodnie z rozporządzenia ministra PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wdrożą procedurę likwidacji przejazdów w wyżej wymienionych lokalizacjach - dodaje Jacek Karniewski.

jack

T G+ F

Zobacz także

Uwaga kierowcy! Zamknięte szlabany!
Uwaga kierowcy! Zamknięte szlabany!
Kolej na kolej, czyli...
Kolej na kolej, czyli...
Potrącił 17-latka i trzy psy
Potrącił 17-latka i trzy psy
Tak zagrali na GIMP-ie
Tak zagrali na GIMP-ie
Mikołajostwo jest w nas
Mikołajostwo jest w nas
Paczki trafiły do potrzebujących
Paczki trafiły do potrzebujących
Powstał muzyczny kalendarz dla Domu Kulejących Aniołów
Powstał muzyczny kalendarz dla Domu Kulejących Aniołów
Szukali go 4 lata. Mieszkaniec Woli został zatrzymany w Paryżu
Szukali go 4 lata. Mieszkaniec Woli został zatrzymany w Paryżu
gorący temat
Drogo jak w Warszawie. Nie będzie nowego osiedla?
Drogo jak w Warszawie. Nie będzie nowego osiedla?

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18