Znaleźli podstawę do unieważnienia pozwolenia na budowę instalacji?

06.02.2014, 14:08

Pszczyna

Czy członkom stowarzyszenia Dla Ziemi Pszczyńskiej” udało się znaleźć sposób na unieważnienie pozwolenia na budowę instalacji do biologicznego przetwarzania odpadów, którą w Łące chce wybudować Remondis?


Burmistrz zaprosił na spotkanie (odbyło się we wtorek) przedstawicieli stowarzyszeń, Urzędu Marszałkowskiego oraz starostę, by wypracować wspólne stanowisko do rozmów z prezesem spółki Remondis, Torstenem Weberem.
Ten listownie wstępnie wyraził gotowość przyjechania do Pszczyny. Zaznaczył jednak, że Remondis nie odstąpi od budowy instalacji do biologicznego przetwarzania odpadów w Łące bez wskazania alternatywnej lokalizacji lub wypłaty odszkodowania za poniesione nakłady i utracone korzyści.

Przez ponad godzinę rozmowa toczyła się nad wybraniem któregoś z tych warunków.
Jak podkreślali włodarze, ani gmina, ani powiat nie mają terenów, które mogłyby zaproponować Remondisowi pod budowę instalacji.

Choć burmistrz stwierdził, że może brać pod uwagę kwestię wypłatę ewentualnego odszkodowania Remondisowi, koszty mogą tu nie być jedynym problemem. Radca prawny Przedsiębiorstwa Inżynierii Komunalnej, które wydzierżawiło Remondisowi teren przy ul. Cieszyńskiej w Łące podkreślał, że umowa dzierżawy z PIK-iem obowiązuje do 2024 r. i można ją wypowiedzieć tylko w dwóch konkretnych przypadkach – gdyby firma miała zaległości w czynszu lub wykorzystywała teren niezgodnie z przeznaczeniem. Ani jedno, ani drugie nie ma obecnie miejsca.

I w zasadzie wszystko wskazywało na to, że spotkanie zakończy się bez jakichkolwiek ustaleń. Ale dzięki mieszkańcom pojawiło się światełko w tunelu.

Członkowie stowarzyszenia „Dla Ziemi Pszczyńskiej” bardzo dokładnie przeanalizowali całą dokumentację, jaką firma Remondis złożyła do burmistrza w celu uzyskania decyzji środowiskowej oraz do starosty w celu uzyskania pozwolenia na budowę instalacji. I odkryli istotne różnice.

- W dokumentacji złożonej do burmistrza wyrysowano osiem tuneli do przetwarzania odpadów, podczas gdy do wniosku o pozwolenie na budowę przedstawiono 11 tuneli, dokonano zmiany ich położenia na działce, zmiany położenia biofiltra, zmiany położenia miejsc do składowania stabilizatu i wsadu. Zatem Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska (jego opinia była konieczna do wydania decyzji środowiskowej przez burmistrza – przyp. red.) dokonał zaopiniowania w naszej ocenie całkowicie innej inwestycji i innej skali oddziaływania na środowisko – mówił Marek Szklorz.

I burmistrz, i starosta tłumaczyli, że tych różnic nie byli w stanie wyłapać, ponieważ nie mieli dostępu do pełnej dokumentacji złożonej do drugiej strony.

Urzędy chcą współpracować. – Jeszcze dzisiaj wystąpimy pisemnie do burmistrza, żeby przedstawił nam tę kartę projektu. Jeżeli są to istotne rozbieżności i udowodnimy Remondisowi, że skłamał, wówczas będzie to dla mnie podstawa do wszczęcia postępowania o unieważnienie pozwolenia na budowę instalacji - nie ma wątpliwości starosta Paweł Sadza. Dodaje jednak, że by mieć niepodważalne dowody, zwróci się o opinię do biegłego rzeczoznawcy.

- Odpowiemy prezesowi Weberowi, że po dzisiejszym spotkaniu znaleźliśmy nieścisłości pomiędzy poszczególnymi elementami projektu i procesu wydawania decyzji, więc rozmowy co do ewentualnego rozpoczęcia inwestycji odsuniemy w czasie – skwitował burmistrz Dariusz Skrobol.

Krystyna Kluss ze stowarzyszenia podkreśliła, że to nie są nieścisłości, ale istotne różnice. - Prawnicy nazywają to próbą wyłudzenia pozwolenia na budowę – zaznaczała.

ram

T G+ F

Galeria

Zobacz także

REMONDIS WYCOFAŁ SIĘ Z BUDOWY INSTALACJI!
REMONDIS WYCOFAŁ SIĘ Z BUDOWY INSTALACJI!
Broń miała być straszakiem w jego barze. Nie miał pozwolenia
Broń miała być straszakiem w jego barze. Nie miał pozwolenia
Nowoczesny sprzęt w pracowniach PZS nr 1
Nowoczesny sprzęt w pracowniach PZS nr 1
28-letni graficiarz złapany na gorącym uczynku
28-letni graficiarz złapany na gorącym uczynku

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18