Tym razem reklamy wyborcze względnie szybko zniknęły z pola widzenia.

Z niezgody na gumową republikę

Pszczyna14.11.2018, 10:17

Wojciech Jakubiec, działacz społeczny, szef festiwalu Teatralna Maszyna, zainicjował w trakcie kampanii wyborczej akcję #banerchallange, mającą zmobilizować komitety wyborcze do szybkiego posprzątania miasta z reklam wyborczych i ponownego wykorzystania banerów do innych celów. Przy okazji bez ogródek komentował w mediach społecznościowych działalność kandydatów w wyborach samorządowych. Czy budzący kontrowersje aktywista obraził się na Pszczynę?

Posprzątali?
Wygląda na to, że posprzątali. Na pewno zadeklarowali, że posprzątają. Nie spodziewałem się, że akcja #banerchallange spotka się z takim odzewem. Niezależnie od tego w jaką stronę patrzeć, tam jest deklaracja, że plastikowe banery wyborcze zostaną ponownie wykorzystane. W życiu nie wymyśliłbym, że można na przykład zawieść banery na tor motocrossowy. Z kolei pani Wanda Wyroba, która jest dla mnie absolutnym nr 1, deklaruje, że przemalowane banery będą służyć jako tło, zastawki do inscenizacji dla dziecięcego zespołu ludowego. Jestem bardzo mile zaskoczony efektem akcji #banerchallange . Pomysł zrodził się z niezgody na zaproponowany przez wszystkie strony dyskurs polityczny. Rodzaj „gumowej republiki”. Brak jakiegokolwiek dialogu z mieszkankami i mieszkańcami.

To był twój autorski pomysł?
Wymyśliłem sobie hasztagi #banerchallange i #zważtoprzyurnie. I tyle. Żyjemy w rzeczywistości nowych mediów, mam ambicję twierdzić, że przynamniej na poziomie amatorskim posługuję się tymi narzędziami dość sprawnie, w związku z tym nie jest specjalną filozofią, żeby sobie wymyślić hasztag i uskuteczniać go na tyle często aż zrobi się z niego mały viral.

Byłeś w ostatnich tygodniach bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Nie tylko w związku z #banerchallange. Kilka osób, kandydatów w wyborach samorządowych, bezpardonowo krytykowałeś. Palisz za sobą mosty?
To nie jest mój problem. Jeśli aktywność, która w normalnej rzeczywistości nazywa się watchdog (kontrolowanie władzy przez organizacje obywatelskie – wyj. red.), po prostu aktywność obywatelska, jest powodem do obrażania się, to przepraszam, ale to naprawdę nie jest mój problem. A jeśli tak jest, to znaczy, że to miasto ma ogromny problem.

Wojciech Jakubiec

W trakcie kampanii wyborczej oberwało się też z twojej strony Dariuszowi Skrobolowi, z którym do niedawna jeszcze współpracowałeś, będąc koordynatorem budżetu obywatelskiego. Na tym tle poróżniłeś się z burmistrzem. Odgryzasz się teraz?
Zastanawiam się, czy to tak może wyglądać… Jeśli tak, to jest to słabość mojego komunikatu. Natomiast  moja intencja jest jedna i nie ma innej. Mam ambicję mówić głośno o rzeczach, które w mojej ocenie wymagają co najmniej zadania pytania. To leżało u podstaw mojej rezygnacji z pracy dla Dariusza Skrobola. Traktowanie przedmiotowo  jednego z najważniejszych narzędzi  demokracji obywatelskiej, traktowanie przedmiotowo miasta, jak folwarku.

Jesteś pomysłodawcą i szefem festiwalu Teatralna Maszyna. Czy wyobrażasz sobie jego dalszą organizację w Pszczynie. Miasto jest przecież jego głównym sponsorem. Pójdziesz teraz prosić o pieniądze?
Miasto nie jest sponsorem tej imprezy, nie chodzę do ratusza prosić o pieniądze, chodzę prosić o nie na zewnątrz. Przy zeszłorocznej edycji 65 tys. zł to były środki Pszczyńskiego Centrum Kultury, a 57 tys. zł pozyskaliśmy ze źródeł zewnętrznych. To jest impreza PCK-ulu, a ja mam prawo własności do znaku i nazwy.

Ale czy chcesz dalej robić festiwal w Pszczynie, skoro tak wiele ci się tutaj nie podoba? 
Tak, nie podoba mi się. Ale przecież nie o to chodzi, żeby mi się podobało. Ja się wtrącam, czepiam się! Czy to czepianie się będzie miało wpływ na funkcjonowanie wydarzenia artystycznego? Nie mam takiej wiedzy. Poza tym jestem przekonany, że to miasto potrzebuje festiwalu, a nie festiwal tego miasta (…)

Cały wywiad znajdziesz w najnowszym wydaniu "Gazety Pszczyńskiej", nr 21 z 6 listopada br.

jack

T G+ F

Zobacz także

Na Śląsku bez zmian. Rządzić będą ci sami
Na Śląsku bez zmian. Rządzić będą ci sami
PiS ma przewagę w sejmiku, ale czy będzie rządził?
PiS ma przewagę w sejmiku, ale czy będzie rządził?
Ponad stu maturzystów zatańczyło uroczystego poloneza
Ponad stu maturzystów zatańczyło uroczystego poloneza
Podziękowali ukochanym babciom i dziadkom
Podziękowali ukochanym babciom i dziadkom
W tym tygodniu ruszają zebrania w gminie Pszczyna
W tym tygodniu ruszają zebrania w gminie Pszczyna
Pszczyńskie Morsy świętowały Dzień Babci i Dziadka
Pszczyńskie Morsy świętowały Dzień Babci i Dziadka
Powstanie sala koncertowa z prawdziwego zdarzenia?
Powstanie sala koncertowa z prawdziwego zdarzenia?
Brakuje chodnika? Piesi go wydeptali
Brakuje chodnika? Piesi go wydeptali

Komentarze:

DDD 2018-11-19 godz. 10:29
Polecam cały wywiad w gazecie, jest tam więcej informacji. Problem Pszczyny polega na tym, że jest zbyt dużo potulnych, którzy boją się podpaść (np. wśród radnych).
2pIRJR 2018-11-16 godz. 08:23
I brawo dla niego! W ogóle nie jesteśmy krytyczni! Nie potrafimy i boimy się wypowiedzieć głośno swoje zdanie! Boimy się, że sobie zaszkodzimy, że Pan Burmistrz się na nas obrazi, a w istocie gdzie są idee? Własny interes ponad dobro miasta! Sarmacja! Cenię Pana Jakubca, cenię festiwal- bardzo dobra robota. "hanka"- jak czytam wypowiedź, to chce się umrzeć niżeli żyć z tobą w jednym mieście. Idź se na Daisy Days oglądać kwiatki albo na karuzele Dni Pszczyny. To jest coś!
odpowiadający 2018-11-16 godz. 06:18
pytający, nie bardzo wiem o co Ci chodzi z PCKUlem, cała ta teatralna maszyna to nie jest ich pomysl, a oni są tym nie jako obciążeni.. dowiedz się jakie sa kulisy całej tej akcji, bo naprawde nie sądze by większość pckulu była zadowolona z tej co rocznej maskarady
SS 2018-11-15 godz. 17:11
Pytający - pieniądze na PCKul daję ja , Pan, Pani itd. to są pieniądze podatników a nie UM a tym bardziej jego włodarza. !!!
Teresa 2018-11-15 godz. 11:51
Obserwowałam aktywność Pana Jakubca w czasie kampanii.Odniosłam wrażenie ,że nie chodzi w niej o banery i inne zdarzenia mogące wywołać jakiś niepokój u osób"uczulonych" na wszelkie nieprawidłowości.U Pana Jakubca dopatrzyłam się jedynie uczulenie na Pana Skrobola.
Cieszynka 2018-11-15 godz. 10:13
Panie redaktorze! Szkodnik i społecznik to nie to samo!
Mieszkaniec 2018-11-14 godz. 20:09
Cóż. Jeden troll internetowy karmiony i pojący się hejtem na wszystkich, normalnie myślących mieście, chce jak zwykle wszystkich pouczać. Utwierdzany w swej boskiej nieomylności, przez takich jak on sam, tzw. aktywistów i społeczników, którym gdyby zakręcić kurek z społecznymi, czyli miejskimi pieniędzmi, to nagle by się okazało, że poza kłapaniem dziobem w mediach społecznościowych nic więcej nie potrafią zrobić. I gdyby tak zacząć rozliczać z każdego zrażonego do społecznej działalności, przez takie zachowania, jakie prezentuje ten pan, to cieńko by to wyglądało. Twierdzenie, że to Pszczyna potrzebuje takiej teatralnej maszyny, a nie odwrotnie, to już szczyt bezczelności tego pana. Przez swoją agresywną, bezczelną postawą powodował, że przez brak środków,skierowanych na realizację jego "dziecka", wiele inicjatyw lokalnych było skazanych na przerwanie realizacji, lub brak możliwości w ogóle rozpoczęcia. Uwolnienie środków jakie do tej pory PCKul był zmuszony blokować, ze względu na realizację festiwalu, pozwoli wreszcie na możliwość realizacji swoich pasji przez innych. I nie jest prawdą to co twierdzi ten pan, że miasto nie łożyło największych środków na ten festiwal. Te 65 tyś. zł z PCKul to tak naprawdę są właśnie środki gminne, czyli nasze mieszkańców. A znając realia, zapewne nie są to wszystkie środki pochodzące z budżetu gminy przeznaczone na festiwal. Tak przy okazji - wiele żalu mieszkańcy wylewają na burmistrza za wydatkowanie setek tysięcy złotych na różnego rodzaju imprezy, a tu się nagle okazuje, że realizacja czegoś takiego jak Teatralna Maszyna, realizowana dla garstki widzów, w dodatku stanowiących w dużej mierze samych wolontariuszy pracujących darmowo przy festiwalu, pochłania ponad 120 tyś. zl, a największą impreza organizowana w Pszczynie, czyli Dni Pszczyny, w której bierze udział po kilkadziesiąt tysięcy ludzi, to koszt niewiele większy od 200 tysięcy złotych, a zysk promocyjny dla miasta i zarobkowy dla mieszkańców (restauratorzy, sprzedawcy wszelkiego jedzenia i pamiątek, etc.) jest niewspółmiernie większy. Okazuje się, że żale mieszańców miasta za wydawanie kasy przez burmistrza, były niewłaściwe ukierunkowane. Oczywiście, teraz się okaże, że pan Wojciech, zaleje internet fala swego hejtu, hejtując już nie tylko burmistrza, radnych miejskich czy pojedyńcze osoby z grona mieszkańców, ale zapewne wszystkich i wszystko, którzy mu rzucają kłody pod nogi, a on taki grzeczny, układny i miłujący ludzi. Znów pewnie wymyśli sobie jakiś hasztag, który jego zdaniem będzie określał tych niedobrych ludzi z Pszczyny.
Patrzę 2018-11-14 godz. 18:35
i nie wierzę. Fala hejtu ludzi bez twarzy i bez imienia na człowieka, który wypowiada się publicznie nie ukrywając swojego wizerunku. Do refleksji.
Pytajacy 2018-11-14 godz. 16:24
A pieniądze na PCKul to kto daje? Te 65 tyś. skąd PCKul bierze?
Anty 2018-11-14 godz. 14:45
Społecznik? A co zrobił społecznie bo nie ogarniam. Prosze wymienić albo sprostować.
Edward 2018-11-14 godz. 14:09
Chłopie kup se bilet do Cieszyna w jedna stronę i nie wracaj będzie jednego oszołoma mniej.
hanka 2018-11-14 godz. 13:10
taaa... miasto potrzebuje festiwalu..... tak jak chory z biegunką potrzebuje wody z ogórków kiszonych.
treść:
autor:

SQL: 18