W szpitalu zmarł bezdomny mężczyzna

Pszczyna11.01.2018, 13:42

Wieczorem, 9 stycznia, w pszczyńskim szpitalu zmarł 47-letni mężczyzna. Prokuratura Rejonowa w Pszczynie sprawdza, czy udzielono mu właściwej pomocy.

Mężczyznę do szpitala przywiozło Pogotowie Ratunkowe, 8 stycznia ok. godz. 7. rano. Trafił na Izbę Przyjęć, był nietrzeźwy i wychłodzony, miał problemy z chodzeniem.  Jak informuje dalej Mariola Musiał, Prokurator Rejonowy w Pszczynie, osoba ta była już znana personelowi szpitala.  

- Przez ponad dobę mężczyzna leżał w jednym z pomieszczeń Izby Przyjęć na materacu na podłodze. Następnego dnia, rano 9 stycznia pracownicy szpitala zadzwonili do Straży Miejskiej w Pszczynie, żeby zabrali mężczyznę. Strażnicy po przybyciu do szpitala odmówili, ponieważ zastali mężczyznę leżącego w pozycji  bocznej, sinego. Opuścili szpital i wrócili do niego z pracownikiem Ośrodka Pomocy Społecznej w Pszczynie. Otrzymali kartę leczenia pacjenta z wnioskiem o przekazanie go do noclegowni. Strażnicy dalej nie chcieli tego zrobić, bo mężczyzna dostał w ich obecności drgawek. Zgłosili więc sprawę na policję z informacją, że pacjentowi nie jest udzielana pomoc – relacjonuje Mariola Musiał.

Po przybyciu na miejsce policjantów, lekarz podjął w końcu decyzję o przeniesieniu mężczyzny na oddział neurologii. Była godz. 10.40. O godz. 20.30 pacjent znajdował się już w stanie agonalnym. O godz. 21.20 stwierdzono jego zgon.

- Wyjaśniamy, co było przyczyną śmierci mężczyzny. Czy podjęte wobec niego czynności były prawidłowe oraz czy jest związek przyczynowo-skutkowy między trybem postępowania a śmiercią – dodaje Mariola Musiał.

Jak informuje prokurator  rejonowa, przeprowadzona sekcja zwłok nie wykazała przyczyny zgonu. Konieczne będą do wykonania dalsze badania, m.in. toksykologiczne. Przesłuchani zostaną pracownicy szpitala. 

- Sprawa wyjaśniana jest pod kątem narażania na niebezpieczeństwo utraty życia - art. 160 par. 1 i 2 kodeksu karnego oraz nieumyślnego spowodowania śmierci - art. 155 kodeksu karnego – wyjaśnia Mariola Musiał.

Do sprawy w przesłanym redakcji portalu pszczynska.pl oświadczeniu odniósł się Witold Jajszczok, rzecznik prasowy spółki Centrum Dializa, dzierżawiącej od powiatu pszczyńskiego Szpital w Pszczynie.

"8 stycznia około godziny 7.30 został przywieziony karetką WPR „S” pacjent skarżący się na bóle nóg. Pacjent skrajnie wyniszczony, zaniedbany higienicznie, z licznymi owrzodzeniami całego ciała, wyziębiony, z ust wyczuwalny zapach alkoholu. Poinformowano lekarza dyżurnego, który zbadał pacjenta, wystawił skierowanie na badania krwi i tomografię komputerową. Pacjent nie wyraził zgody na proponowane leczenie oraz ewentualną hospitalizację. Nie zgodził się również na wykonanie badań.

Z racji na stan higieniczny pacjenta umieszczono w pomieszczeniu do krótkotrwałej izolacji, położono na materacu celem zabezpieczenia go przed ewentualnym upadkiem z kozetki i urazem. Pacjenta okryto kocami i ułożono obok kaloryfera.

Podczas dyżuru dziennego i nocnego stan pacjenta stale kontrolowany przez personel izby przyjęć. O godz 14.00, 20.00, 7.00 lekarz dyżurny ponawiał propozycję hospitalizacji ale pacjent nadal na nic się nie zgadzał twierdząc, że „chce się tylko wyspać”.

9 stycznia około godziny 10.00 zgłoszono fakt przebywania pacjenta na Izbie Przyjęć dyżurnemu Straży Miejskiej prosząc o interwencje w jego sprawie i przetransportowanie go do noclegowni dla osób bezdomnych, gdyż temperatura na zewnątrz była niska. W samym roku 2018 pacjent był przywożony na Izbę Przyjęć co najmniej pięciokrotnie i za każdym razem wiele godzin trzeźwiał na Izbie Przyjęć wiele godzin i nie wyrażał zgody na hospitalizację.

Dopiero podczas oczekiwania na patrol Straży Miejskiej u pacjenta wystąpił napad drgawek o czym natychmiast powiadomiono ordynatora oddziału neurologii, który zlecił podanie pacjentowi leku. Zlecenie natychmiast zrealizowano. Wtedy na miejscu pojawił się patrol Straży Miejskiej, który prawie od razu odjechał z Izby Przyjęć informując tylko personel, że pacjent z racji na wieloletnie nadużywanie alkoholu i notoryczne ucieczki nie nadaje się na przetransportowanie do noclegowni i sprawą pana powinna zająć się Opieka Społeczna. Po kilku minutach na Izbie Przyjęć pojawił się inny patrol SM wraz z przedstawicielką MOPS-u. Panie zdecydowanie odmówiły pomocy. Jednocześnie lekarza neurolog został przez personel poinformowany o pogorszeniu się stanu pacjenta i ten zadecydował o przyjęciu pacjenta na oddział.

Po wykonano toalety całego ciała, pacjenta ubrano w piżamę i szlafrok i przyjęto na oddział neurologii. Pacjent był bez kontaktu, więc nie mógł i nie musiał już udzielać pisemnej zgody na pobyt w szpitalu. Przyjęty na oddział o 10.50.  Chory został umieszczony na sali obserwacji. Wykonano w trybie planowym zlecenia lekarskie. Wykonano czynności pielęgnacyjne.

O godz. 14.50 nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Rozpoczęto reanimację i wezwano zespół reanimacyjny, który przystąpił do prowadzenia reanimacji. O godz. 21.20 nastąpił zgon. To szpital wnioskował o przeprowadzenie sekcji zwłok".

 

Reklama

Reklama

jack

T G+ F

Zobacz także

Centrum Dializa zalegała z czynszem
Centrum Dializa zalegała z czynszem
Lekarz odmówił wykonania zabiegu
Lekarz odmówił wykonania zabiegu
W Pawłowicach na DK 81 dachowały dwa auta
W Pawłowicach na DK 81 dachowały dwa auta
Studzienice: 4-latka potrącona przez samochód
Studzienice: 4-latka potrącona przez samochód
Art. spons. Zmiany przepisów podatkowych w 2018 r.
Art. spons. Zmiany przepisów podatkowych w 2018 r.
gorący temat
Śmiertelne zatrucie czadem w Pszczynie. Nie żyje 61-latka
Śmiertelne zatrucie czadem w Pszczynie. Nie żyje 61-latka
gorący temat
Wyślij babcię i dziadka do uzdrowiska!
Wyślij babcię i dziadka do uzdrowiska!
Uczniowie na szkoleniu z bezpiecznej jazdy motocyklem
Uczniowie na szkoleniu z bezpiecznej jazdy motocyklem
Jest nas coraz więcej!
Jest nas coraz więcej!

Komentarze:

Beata 2018-01-16 godz. 07:47
Pokój jego duszy, a dla Szpitala Powiatowego w Pszczynie Koniec Problemów???? Niech każdy z Ws wie że Bogdan był ZASŁUŻONYM HONOROWYM DAWCĄ KRWI!!!!!! Ile istnień ludzkich uratował ????? Nikt o tym nie mówi!!!!!! Dlaczego??????? Bo się pogubił, bo choroba alkoholowa wzięła górę nad jego umysłem, bo przecież był BEZDOMNYM!!!!! Jeśli ktoś jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień!!!!! Ja tego nie zrobię bo moja wina jest tak wielka jak może i każdego z Was i nie chodzi tu tylko o Bogdana ale o wszystkich bezdomnych potrzbujących naszej pomocy, naszego wsparcia, naszego zainteresowania
Nadzieja, że coś się zmieni :/ 2018-01-12 godz. 17:38
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci na wieki wieków. Amen.***
Edi 2018-01-11 godz. 22:22
Człowiek jest człowiekiem niezależnie od tego jaką drogę w życiu wybrał a lekarza obowiązkiem jest udzielenie mu pomocy
voyagerone 2018-01-11 godz. 20:33
co by nie mówić o SM, to akurat w tym przypadku wykazali więcej empatii do człowieka niż personel medyczny. To że zmarły był owrzodzony i zaniedbany higienicznie pewnie wynika z faktu, iż był bezdomny. Nie wiem czy odpowiednim miejscem w szpitalu jest materac na podłodze, nawet dla nietrzeźwego... Zresztą jaki to szpital? Inna sprawa czy załatwili już sobie temat z apcoa - tym serwisem od parkingu? Czy dalej spryciarz szybko wkłada karteczki za wycieraczkę i czmycha by z ukrycia obserwować?
treść:
autor:

SQL: 20