Szlakiem historii i bunkrów

Pszczyna02.09.2016, 21:44

Na terenie Pszczyny jest ich 15, z czego dwa znajdują się na dnie Jeziora Goczałkowickiego. Czy bunkry z czasów II wojny światowej mogą stać się nową atrakcja turystyczną Pszczyny?

W Pszczynie pozostało 15 schronów z czasów II wojny światowej, z czego dwa obiekty znajdują się na dnie Jeziora Goczałkowickiego. Zostały one zalane wraz z tworzeniem się zapory. Przy Trzech Dębach znajdziemy jeszcze jeden bunkier, który jest rekonstrukcją schronu drewnianego. Daje nam to w sumie 16 obiektów, które mogą stać się atrakcja turystyczną Pszczyny.

Schrony zachowały się w bardzo dobrym stanie i znajdują się w bardzo bliskiej odległości. Ustawione na obrzeżach Pszczyny miały chronić miasto przed atakiem wojsk niemieckich. Jednakże w czasie działań wojennych nie zostały wykorzystane, bo wojska niemieckie ominęły fortyfikacje. Ciepłe lato pozwoliło agresorom przedrzeć się przez bagna i podmokłe tereny, które w tym czasie były suche.

- Bunkry co prawda nie spełniły swojej roli. Ale dzięki temu, że zachowały się w bardzo dobrym stanie, możemy dzisiaj dowiedzieć się jaka była ówczesna myśl techniczna konstruktorów. Pamiątek z czasów II wojny światowej na terenie Pszczyny jest sporo. Obok Trzech Dębów znajduje się pomnik żołnierzy oraz harcerzy poległych w czasie działań wojennych, mamy też w sąsiedztwie rekonstrukcję schronu drewnianego. Jest co czcić i upamiętniać. Myślę, że jesteśmy w stanie przedstawić ten szlak w taki sposób, by zaciekawić osoby, które interesują się okresem II wojny światowej. Może on okazać się nie lada gratką dla mieszkańców Pszczyny, którzy chcieliby lepiej poznać historię tych terenów – dodaje Stanisław Salnik, inicjator powstania takiego szlaku.

Z bunkrów, które znajdują się na powierzchni tylko dziewięć jest ogólnodostępnych. Pozostałe znajdują się na terenach prywatnych. Jak podkreśla Stanisław Salnik, nie stanowi to przeszkody do stworzenia szlaku. Przy posesjach, na których znajdują się bunkry, mogą pojawić się tablice informacyjne, a od chęci właścicieli będzie zależeć, czy będą chcieli wpuszczać turystów na swoją posesję.

- Aktualnie trudno jest znaleźć jeden sposób na poprowadzenie ścieżki. Może w przyszłości udałoby się przygotować stosowną infrastrukturę. Moja koncepcja szlaku na razie zakłada dwie pętle. Pierwsza zaczynałaby się przy się przy Muzeum Militarnych Dziejów Śląska, a druga obejmowałaby również oglądanie zatopionych bunkrów w Goczałkowicach – dodaje Stanisław Salnik.

Zatopione bunkry można bowiem obserwować z brzegu, bo na jednym z nich ustawiona została stacja meteorologiczna. Drugi bunkier jest jednak w całości zatopiony, ale często osoby żeglujące po Jeziorze Goczałkowickim rozbijają sobie poszycie łódki o jego ściany.

- Dobrym rozwiązaniem przy tych bunkrach byłoby stworzenie chociażby punktu widokowego. Tablica informowałaby turystów, w którym kierunku mają patrzeć, by dostrzec stację meteorologiczną – podkreśla Stanisław Salnik.

Pomysłów związanych ze szlakiem fortyfikacji jest sporo. Do jego utworzenia niezbędna jest pomoc Urzędu Miejskiego, który do pomysłu podchodzi z mniejszym entuzjazmem.

- Stworzenie szlaku nie jest proste. Wiele z tych obiektów nie jest przygotowanych do zwiedzania lub znajduje się na terenie prywatnym. Poprowadzenie szlaku wzdłuż obiektów, które nie są dostępne jest wprowadzeniem turysty w błąd. Prace nad szlakiem należałoby zacząć od innej strony. Rozpocząć należy od inwentaryzacji obiektów, musimy sprawdzić, które z nich nadają się do pokazania. Szlak nie mógłby opierać się wyłącznie na oznakowaniu. To powinien być ostatni punkt realizacji takiego projektu – podkreśla Marta Wesołowska, kierownik Referatu Promocji Urzędu Miejskiego w Pszczynie.

W ratuszu nie wykluczają jednak, że prace nad szlakiem się nie zaczną. - Cieszy nas entuzjazm i chęć współpracy, ale na przygotowanie szlaku potrzebne są odpowiednie środki. Dopiero, gdy pojawi się nowy budżet będziemy mogli wrócić do rozmowy – podkreśla Marta Wesołowska.

az

T G+ F

Zobacz także

Wspólny bilet na atrakcje turystyczne w Pszczynie!
Wspólny bilet na atrakcje turystyczne w Pszczynie!
Turystyczne szkolenie
Turystyczne szkolenie
Od marca droższe bilety
Od marca droższe bilety
Awans do szesnastki najlepszych drużyn Futsalu
Awans do szesnastki najlepszych drużyn Futsalu
Lekcja o samorządzie w pszczyńskim starostwie
Lekcja o samorządzie w pszczyńskim starostwie
Wenusjański Dzień Kobiet w Skansenie
Wenusjański Dzień Kobiet w Skansenie

Komentarze:

Piotr Czesław 2016-09-03 godz. 11:58
...poszedłbym dalej! Ścieżka, szlak - turystyczno-historyczno-dydaktyczny - Pozycji Głównej "Pszczyna" z września 1939r. - dobry pomysł. Wiele miast, miejscowości w Polsce, potrafi wykorzystać pozostałości jakie zostawiła historia, w tym przypadku ostatnia wojna światowa, robiąc świetną atrakcje turystyczną. Wszak że tematy około wojskowe, historyczne..., przeżywają ostatnio istny bum wśród społeczeństwa w kraju. Warto podejść do tego tematu, zagadnienia, na poważnie. Szlak..., jak wyżej wspomniałem, mógłby biec od Piasku aż do Goczałkowic po drodze mamy mnóstwo obiektów, pozostałości ziemnych umocnień polowych jak i obiektów z późniejszego okresu wojny... np. schron przeciwlotniczy przy stacji pkp, stanowisko niemieckiego radaru Luftwaffe (podstawa po radarze- las Remiza) i wiele innych ciekawych obiektów, atrakcji - ujmując to w szerszym zagadnieniu historii II wojny światowej na ziemi pszczyńskiej. Warto zadbać o historie a w szczególności o tych, którzy ją tworzyli..., tą dobrą i tą złą, bo jak wiadomo historia uczy i dobrze ją znać. Dla Nas samych i przede wszystkim dla potomnych, bo jak nie My to kto?
Turysta tutejszy 2016-09-03 godz. 08:12
Byłem widziałem wszystkie , jest kilka rzeczy ktore należało by ująć w trasy rowerowe, piesze czy turystyczne bunkry to jedne z nich. Moje propozycje kościółki drewniane, muzearegionalne, pomniki św Nepomucena, pałacyki, myta, ważne historycznie miejsca np. związane z powstańcami śląskimi.
treść:
autor:

SQL: 18