Strażacy z Woli w końcu z samochodem

Wola03.08.2018, 11:56

Strażacy z OSP Wola ponad rok pozostawali bez samochodu bojowego. W końcu się doczekali, ale nie są w pełni usatysfakcjonowani.

W czerwcu ub. roku strażacy z Woli byli zmuszeni do wycofania z użytkowania ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego z powodu złego stanu technicznego. Wysłużony Jelcz miał już 26 lat. Od tego czasu druhowie z Woli dysponowali tylko lekkim samochodem ratowniczo-gaśniczym marki Lublin.

Pomoc obiecał wójt gminy Miedźna, Bogdan Taranowski, który zwrócił się do Państwowej Straży Pożarnej o bezpłatne przekazanie używanego samochodu. W końcu, po ponad roku oczekiwania, 2 sierpnia druhowie z Woli odebrali kluczyki do Renault GBA 2,5, który od 2008 r. był w służbie PSP z Żywca. To jednak nie ciężki, ale średni samochód ratowniczo-gaśniczy.

- Cały czas podkreślaliśmy, że zależy nam na ciężkim samochodzie, ponieważ taki mieliśmy i wiemy, do czego był nam potrzebny. Niestety, udało się pozyskać średni. Mimo wszystko dobrze, że w końcu mamy ten samochód, bo czekaliśmy ponad rok, mając do dyspozycji małego Lublina, który w każdej chwili mógł odmówić posłuszeństwa – przyznaje Dawid Czyrwik, z-ca naczelnika OSP Wola.

Dlaczego strażakom tak zależało na ciężkim samochodzie? Przede wszystkim chodzi o pojemność zbiornika na środek gaśniczy. W średnim samochodzie wynosi ona 2,5 tys. litrów, podczas gdy w ciężkim dwa razy więcej.

- W jakimś stopniu ten pozyskany samochód na pewno będzie zapewniał bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Trzeba jednak cały czas brać pod uwagę, że Wola jest oddalona 16 km  od Pszczyny. Przy większym pożarze nasz samochód na ten pierwszy rzut wystarczy, ale te 2,5 tys. litrów wody to jest moment  i na samochodzie tego nie ma. Konieczne będzie dojechanie do pożaru ciężkiego samochodu – podkreśla Dawid Czyrwik, z-ca naczelnika OSP Wola.

Teraz pozyskany samochód musi zostać doposażony, by mógł być w pełni przygotowany do akcji bojowej.

- Podstawowy sprzęt – węże, prądownice czy rozdzielacze posiadamy z Jelcza, ale to kropla w morzu potrzeb. Trzeba dokupić sprzęt i doposażyć samochód, żeby „goły nie latał” – dodaje Dawid Czyrwik.  

Wójt Bogdan Taranowski obiecuje, że spotka się w najbliższym czasie ze strażakami z Woli, by omówić z nimi, jaki sprzęt trzeba kupić. Deklaruje, że w ciągu miesiąca nowy samochód OSP Wola powinien być w gotowości bojowej.

jack

T G+ F

Galeria

Zobacz także

Stracili grunt pod... strażnicą
Stracili grunt pod... strażnicą
Strażacy z Gilowic mają nowy samochód
Strażacy z Gilowic mają nowy samochód
Nowy numer Gazety Pszczyńskiej już w sklepach!
Nowy numer Gazety Pszczyńskiej już w sklepach!
Wiemy już kiedy odbędą się wybory samorządowe
Wiemy już kiedy odbędą się wybory samorządowe

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18