Starego nie ma, nowy to odległe plany

20.11.2008, 11:04

Wola

Po niewielkim skateparku, który przez kilka lat funkcjonował na jednym z wolańskich osiedli, nic nie zostało. Zabiegali o to sami jego użytkownicy.


Na placu, usytuowanym w sąsiedztwie dwóch przedszkoli, Środowiskowego Domu Samopomocy i Centrum Kultury, stało do ubiegłego tygodnia kilka elementów. Za dnia korzystali z tego miłośnicy deskorolek i rolek, po zmroku, jak przyznają zagadnięci mieszkańcy Woli, spotykała się tam nieco starsza młodzież. Ale ostatnie, czego tam zażywała, to sport.
- Był to wielki kłopot dla przedszkoli, bo poranek zaczynał się od sprzątania skateparku, żeby to, co po nocy na nim zostało, nie stanowiło zagrożenia dla przedszkolaków – mówi Marek Mucha, radny z Woli, przewodniczący Komisji Oświaty, Młodzieży, Kultury i Sportu, który temat od jakiegoś czasu monitoruje. To właśnie do komisji trafiła petycja, sygnowana 270 podpisami dzieci i młodzieży z Woli, by skatepark przenieść, a stary zlikwidować. - Urządzenia były bez atestów, z bardzo złym stanie technicznym.
Sama młodzież to przyznała. Docierały do mnie również prośby dyrektorów przedszkoli, by coś z tym zrobić – zauważa radny. Sprawa została na tejże komisji omówiona, a zaproszenie dostali szefowie sołectwa i osiedli, a nawet przedstawiciele użytkowników dawnego skateparku – dwóch chłopców z osiedla Wola II.

Że w takiej formie miejsce nie może istnieć, nikt wątpliwości nie miał. Podjęto decyzję o usunięciu elementów. Jeden został jeszcze obok ŚDS-u, ale i ten wkrótce zniknie, o co zresztą poprosił sam kierownik. Dzieci, które na pustym już placu urządziły sobie zabawę, trochę żałują, że nie ma gdzie jeździć, ale same przyznają, że było tam nieciekawie. - Gdyby powstał nowy skatepark, mielibyśmy gdzie jeździć na rowerze czy rolkach. Bardzo byśmy chcieli – mówią 14-letni Adam, 10-letni Dawid i 12-letnia Sylwia.

Czy taki powstanie? Podobne doświadczenia ma już gmina Suszec, gdzie spora grupa od miesięcy stara się, by powstało miejsce do sportów ekstremalnych z prawdziwego zdarzenia. Stanowisko wójta tejże gminy, Mariana Pawlasa jest jak najbardziej za inwestycją, ale kiedy będą na to środki. A te są niemałe. Jak wstępnie oszacowano, trzeba by wydać na to jakieś 100 tys. zł, w które nie wliczono oświetlenia, ogrodzenia czy nawierzchni. Jednak suszeccy skejci mają już pewność, że znajdzie się lokalizacja, a jako taki zarys samego skateparku też powstał. Miłośnicy sportów ekstremalnych w Woli muszą się uzbroić w cierpliwość. Zabiegali o likwidację starego, ale wierząc, że powstanie nowy, na WII. Pytanie, gdzie miałyby stanąć ewentualne rampy czy funboxy. - Mamy przykre doświadczenia ze starym skateparkiem, dlatego kiedy pojawiły się głosy, ze na WII mógłby powstać nowy, zaprotestowali mieszkańcy osiedla. Dlatego miejsce musi być wybrane rozważnie, musi być bezpieczne, nie kolidujące z otoczeniem – Marek Mucha wskazuje przykopalniane tereny jako te, które mogłyby zostać ewentualnie wykorzystane. Ale to na razie tylko niezobowiązujący pomysł, bo nawet jeśli miejsce by się znalazło, problem leży, jak zawsze, w finansach. Nawet jeśli z propozycją wyszłyby rady osiedlowe i sołecka, pomóc musiałaby gmina, bo jest to wydatek – w najtańszej wersji – ok 60 tys. zł, co zdecydowanie przekracza możliwości budżetowe jednostek pomocniczych. Jak mówi wójt gminy Miedźna, Bogdan Taranowski, w najbliższych latach nie ma na to środków, zauważając, że w gminie jest sporo miejsc na uprawianie sportu. Od basenu po „orlikowe” boiska, które już niedługo zostaną oficjalnie oddane do użytku. (Gazeta Pszczyńska” nr 22)

agw

T G+ F

1

1

Zobacz także

Wywłaszczenie? Są takie plany
Wywłaszczenie? Są takie plany
Nie zapomnij wymienić starego prawa jazdy!
Nie zapomnij wymienić starego prawa jazdy!
Dziś i jutro kino tureckie w Pszczyńskim Klubie Filmowym
Dziś i jutro kino tureckie w Pszczyńskim Klubie Filmowym
Alarm Smogowy w powiecie pszczyńskim na dzień 11 grudnia
Alarm Smogowy w powiecie pszczyńskim na dzień 11 grudnia

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18