fot. archiwum

Rower odskocznią od wózka

Pszczyna07.09.2018, 13:52

20 lat temu Daniel Osiński w wyniku nieszczęśliwego wypadku doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego. Został sparaliżowany od klatki piersiowej w dół. Walczy jednak z niepełnosprawnością. W dniach 25-26 sierpnia po raz trzeci wziął udział w Mistrzostwach Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych.

Na swój pierwszy rower zaczął zbierać kilka lat temu. – Po szesnastu latach męczyło mnie jeżdżenie gdzieś dalej na wózku. Jak nie wózek, to trzeba było wsiadać w samochód. Rower to była taka odskocznia, aby coś ze sobą zrobić w wolnych chwilach i mieć możliwość pokonania większych odległości w aktywny sposób – mówi Daniel Osiński. Ten cel pomogły zrealizować członkinie grupy SPOT fitness, odbyła się również zbiórka podczas Dni Pszczyny.

To wymagający sport

Dwa lata temu Daniel Osiński miał okazję spróbować jazdy rowerem szosowym i od tego zaczęła się jego przygoda z kolarstwem ręcznym, tzw. handbikiem. To stosunkowo młoda dyscyplina. Na Igrzyskach Paraolimpijskich zadebiutowała w 2004 r. Cyklicznie rozgrywane są mistrzostwa Polski, Europy i świata oraz puchary Europy i świata. Zawodnicy rywalizują w dwóch konkurencjach: jeździe indywidualnej na czas (tzw. czasówka) i jeździe ze startu wspólnego. Uczestnicy dzieleni są na pięć kategorii w zależności od stopnia niepełnosprawności, ale brane pod uwagę są również inne aspekty. – Z moim uszkodzeniem powinienem być zaklasyfikowany do grupy H1, ale ze względu na to, że rehabilitacja pomogła mi w tym, że inne mięśnie funkcjonują, to jestem w kategorii H2. Wszystko zależy właśnie od tego, jakie mięśnie pracują. Grupa H1 to są ludzie, którzy mają najwięcej porażonych mięśni, ze względu na brak stabilizacji trudniej jest im wykonywać codzienne czynności – wyjaśnia Osiński.
Kolarze zmagają się w pozycji leżącej, pracując tylko rękoma. - Dużą rolę odgrywa waga zawodnika, czym mniejsza waga, tym lżej się jedzie. Kolarstwo jest wymagającym sportem. Trzeba włożyć dużo pracy i środków. Same chęci, żeby rywalizować nie do końca wystarczają – podkreśla pszczynianin.

Początek przygody

Daniel Osiński trenuje kolarstwo w pełni dopiero od tego sezonu, od kiedy ma własny rower. W tygodniu odbywa cztery treningi, także na basenie i czasem na siłowni. Musi być również czas na odpoczynek i regenerację. – Żeby sezon był dobrze przepracowany trzeba przejechać około 6 tys. km. W to wliczają się różnego rodzaju starty w imprezach. W zależności od zawodnika na treningach pokonywane są różne odległości. Są tacy co przejeżdżają nawet 80-100 km na jednym treningu – mówi.

Trening i jazda w upale jest dla niego szczególnie ciężka. – Ze względu na uszkodzenie rdzenia mam zaburzoną termoregulację, czyli nie pocę się. Przy wysokich temperaturach mój organizm nie odprowadza ciepła. Start chociażby w ubiegłym roku na Biegu Fiata był naprawdę dużym wyzwaniem, bo wtedy było 30 stopni – wspomina.

Chociaż dopiero zaczyna swoją przygodę z handbikiem, to są to jego trzecie mistrzostwa. W ubiegłym roku zajął czwarte miejsce. Jechał wtedy rowerem użyczonym mu przez klub. - Dostałem rower tydzień przed zawodami, było trzeba go poustawiać pode mnie. Zająłem wtedy czwarte miejsce, mimo tego, że w trakcie wyścigu wystąpiły problemy techniczne z przełożeniami, a na ostatnim okrążeniu jechałem bez wody – mówi Daniel Osiński.

Rower za cenę samochodu

Jednak, aby rywalizować z najlepszymi potrzebny jest najlepszy sprzęt. Koszt takiego roweru w wersji podstawowej to około 18 tys. zł, nie licząc dodatkowego wyposażenia typu pomiar mocy, komputer z pomiarem kadencji, tętna itd. – Natomiast profesjonalny karbonowy rower do ścigania się z wszelkimi udogodnieniami, elementami z włókien węglowych i najlżejszych stopów oraz z elektronicznymi przerzutkami, to koszt 60 tys. zł – mówi Daniel Osiński. Taki sprzęt to jednak marzenie. Pszczynianin dalej spłaca jeszcze obecny rower. Dlatego chętnie przyjmuje wszelkie wsparcie i rozgląda się za sponsorami.

man

T G+ F

Zobacz także

Kolarze opanowali Pszczynę
Kolarze opanowali Pszczynę
gorący temat
Tour de Pologne w powiecie pszczyńskim!
Tour de Pologne w powiecie pszczyńskim!
160 lat OSP w Jankowicach
160 lat OSP w Jankowicach
gorący temat
Wiał silny wiatr: 14 interwencji, zniszczone auta i dach domu
Wiał silny wiatr: 14 interwencji, zniszczone auta i dach domu
Zumba dla Natalii z Góry. 24-latka zbiera środki na protezę
Zumba dla Natalii z Góry. 24-latka zbiera środki na protezę

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18