(fot. Agnieszka Materna)

Reaktywacja Krupińskiego?

Suszec12.10.2017, 13:05

Kopalniana „Solidarność” wspierana przez władze samorządowe oraz inwestorów chce przejąć majątek i wznowić wydobycie w suszeckiej kopalni.

Na ile to realny scenariusz? Władze samorządowe gminy Suszec oraz związkowcy z NSZZ „Solidarność” wierzą w powodzenie przedsięwzięcia. Bardziej sceptyczne, jak dotąd, było Ministerstwo Energii.

Wkrótce ma zostać powołana spółka pracownicza pod nazwą Polski Zakład Górniczy „Krupiński”. Pod koniec sierpnia br. grupa inicjatywna powołania spółki pracowniczej zwróciła się do Ministerstwa Energii o zgodę na przekazanie majątku kopalni na rzecz spółki. Pomysł wsparło prezydium śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”. Odpowiedzialny za górnictwo wiceminister Grzegorz Tobiszowski przyznał, że zapoznał się z pomysłem, ale w ślad za nim nie dotarł do niego żaden dokument, np. biznesplan, mający dać gwarancję na realność projektu.

- Kończymy już opracowanie biznesplanu. Przekażemy go ministrowi osobiście wraz z wójtem gminy Suszec i przewodniczącym Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, Dominikiem Kolorzem – zapowiada Mieczysław Kościuk, szef „Solidarności” na „Krupińskim”.

 Spółkę Polski Zakład Górniczy „Krupiński” mają wzmocnić potencjalni inwestorzy, których kapitał będzie gwarancją do wznowienia wydobycia. Jak informuje Mieczysław Kościuk, finalizowane są rozmowy z dwoma inwestorami.

- To wiarygodne podmioty. Pierwszym jest rodzima firma „BZUG”, specjalizująca się w robotach przygotowawczych, dysponująca zasobami ludzkimi i maszynami górniczymi, sprawdzona też na „Krupińskim”. Drugim inwestorem jest angielska firma – mówi Mieczysław Kościuk.

 Przypomnijmy, że z dniem 31 marca br. Jastrzębska Spółka Węglowa przekazała kopalnię „Krupiński” do Spółki Restrukturyzacji Kopań. Był to jeden z warunków umowy restrukturyzacyjnej, którą zadłużona JSW podpisała z obligatoriuszami. Zdaniem zarządu JSW, „Krupiński” w ciągu ostatnich 10 lat wygenerował ponad miliard zł straty, a przeprowadzane analizy nie dawały kopalni szans na rentowne wydobycie, nawet przy bardzo wysokich cenach węgla.  Zamknięciu kopalni sprzeciwiały się związki zawodowe, argumentując, że ma ona złoża węgla, które po zainwestowaniu będzie można opłacalnie eksploatować.

Więcej na ten temat czytaj w najnowszym wydaniu „Gazety Pszczyńskiej” – nr 19 z 10 października br.

jack

T G+ F

Zobacz także

Chcą ponownego audytu „Krupińskiego”
Chcą ponownego audytu „Krupińskiego”
Elektrownia w byłej kopalni „Krupiński”?
Elektrownia w byłej kopalni „Krupiński”?
Witpol - dealer Hyundai
W powiatowych szkołach i instytucjach zawiśnie preambuła konstytucji
W powiatowych szkołach i instytucjach zawiśnie preambuła konstytucji
17 czujników w gminie Pszczyna będzie monitorować jakość powietrza
17 czujników w gminie Pszczyna będzie monitorować jakość powietrza
Rajdowiec odwiedził w szpitalu poszkodowane dziewczynki
Rajdowiec odwiedził w szpitalu poszkodowane dziewczynki

Komentarze:

gość 2017-10-15 godz. 15:59
nooo,teraz pójdą na południe i zniszczą resztę Gminy, bo władza im sprzyja.
Suszczanin 2017-10-14 godz. 14:54
Nie pozwòlmy na nowe szkody górnicze. Stop eksploatacji.
treść:
autor:

SQL: 18