PLKS: Tradycjnie - wygrana i przegrana

30.10.2006, 11:49

PLKS Pszczyna odniósł swoje szóste zwycięstwo w tym sezonie. Tym razem siatkarki Wojciecha Bućki okazały się lepsze od Płomienia Sosnowiec. Pszczynianki wygrały 3:1 (24:26, 25:11, 25:17, 25:17). PLKS wspólnie z Częstochowianką otwiera drugoligową tabelę II grupy.

Gospodynie pojedynek z sosnowiczankami rozpoczęły od przegranego inaugurującego seta. Podopieczne Piotra Augustyna miały pierwszą piłkę setową przy stanie 24:20. PLKS zdołał doprowadzić do stanu po 24, ale dwie kolejne piłki należały do Płomienia i to one wygrały tę partię.Porażka ta podziałała na nasze zawodniczki jak płachta na byka. W drugim secie prowawdziły kolejno: 8:1, 16:6 i 22:9. Odsłonę tę wygrały do 11. W trzeciej pszczynianki wygrywały już 19:8, ale wygrały do 17.

bardzo wyrównany przebieg miała czwarta część meczu. Walka toczyła się punkt za punkt z niewielką przewagą gospodyń. Przy stanie 19:16 na zagrywce pojawiła się Anna Gwiżdż i popisała się trzema asami serwisowymi. To tylko dobiło zrezygnowane już sosnowiczanki i po raz szósty w tym sezonie mecz zakończył się wygraną PLKS-u.

- Kolejny mecz wygrywamy zdecydowanie, z przewagą w ataku i zagrywce – oceniał spotkanie trener, Wojciech Bućko – W pierwszym secie Płomień nadepnął nam na piętę, ale riposta w drugim i trzecim secie była zdecydowana. Żałuję tych dwóch ostatnich punktów w pierwszym secie. Wymagam od swoich zawodniczek takiej koncentracji, która pozwoli wykorzystać taką sytuację. Mam jeszcze trochę pretensji do dziewczyn o nie wykorzystywanie kontr. Dużo nad tym pracujemy, ale nie wszystko nam się udaje jeszcze do końca – powiedział nam szkoleniowiec PLKS.

Z trybun mecz PLKS z Płomieniem obserwowała Karina Grząba. Dodajmy, obserwowała go jako zawodniczka klubu z Pszczyny. - Karina jest już naszą zawodniczką. Mogłaby już z Płomieniem zagrać, ale w piątek była na konsultacji lekarskiej i ta kontuzja jest jeszcze nie zaleczona. Przynajmniej przez dwa tygodnie jeszcze nie będzie grała. My ją potrzebujemy jednak w drugim etapie sezonu. Teraz poradzimy sobie bez niej – wyjaśnił Bućko.

W dalszym ciągu nie wiedzie się zespołowi juniorek PLKS Pszczyna w rozgrywkach III ligi. Tym razem przegrały u siebie z liderem ligi, MKS Wodzisław 0:3. Podopieczne Grzegorza Kosatki z dwoma punktami zajmują ostatnie miejsce w tabeli.

Teraz jego zespół czekają dwa spotkania w rozgrywkach III ligi. W sobotę pszczynianki wyjeżdżają do Katowic na mecz z AZS UŚ, zaś w niedzielę spotkają się u siebie z SMS III Sosnowiec. Pierwszą drużynę PLKS w sobotę czeka wyjazd na mecz z MKS Trzebnica. (fot. Infopres, Gazeta Pszczyńska)

rin

T G+ F

Zobacz także

Wygrana Kadetek PLKS!
Wygrana Kadetek PLKS!
PLKS: Wygrana w Częstochowie!
PLKS: Wygrana w Częstochowie!
66-latek ukradł telefon, bo chciał "znaleźne"
66-latek ukradł telefon, bo chciał "znaleźne"
Policja szuka świadków wypadku w Górze
Policja szuka świadków wypadku w Górze
6-letni chłopiec wypadł z okna
6-letni chłopiec wypadł z okna

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18