Póki co, z tego przystanku nie odjedzie żaden bus czy autobus do Oświęcimia

Nie dojadą do Oświęcimia

Wola09.12.2017, 14:21

Od 1 grudnia z Woli nie jeżdżą busy do Oświęcimia. Mieszkańcy piszą petycję, radni mówią o konkurencji wśród przewoźników. Ale okazuje się, że kursy mogą wrócić. Z tym, że dopiero w lutym.

Wielu mieszkańców Woli do pracy, na zakupy, do szkoły, do szpitala czy do rodziny jeździ nie do Pszczyny, a do Oświęcimia. Ci, którzy mają samochody mogą nadal jeździć. Ale ci bez aut, już nie bardzo.

Z końcem listopada prywatny przewoźnik zlikwidował jedyne kursy z Woli do Oświęcimia, o czym miał poinformować pasażerów jedynie słownie. Choć w wakacje firma na miesiąc zawiesiła kursy w tym kierunku, ostatnia decyzja była sporym zaskoczeniem. Dla mieszkańców i władz gminy. Mieszkańcy przygotowali nawet petycję z prośbą o utrzymanie kursów.

Podczas sesji Rady Gminy Miedźna, która odbyła się 28 listopada wójt Bogdan Taranowski zaproponował, by gmina przystąpiła do porozumienia z gminami Brzeszcze, Chełmek, Oświęcim i Libiąż oraz z miastem Oświęcim. Wszystko po to, by MZK Oświęcim mógł zorganizować transport zbiorowy z Woli w kierunku Brzeszcz i Oświęcimia.

- Połączenie jest potrzebne. Chcielibyśmy przedłużyć do Woli linię nr 17, która teraz jest do Harmęż. Wtedy kursy pokrywałyby się z kursami prowadzonymi przez przewoźnika, który zrezygnował. Dodatkowo mielibyśmy kursy w soboty i niedziele – mówił wójt.

Byłoby to możliwe, ale z dofinansowaniem ze strony samorządu. Z wyliczeń wójta wynika, że za kursy w dni robocze oraz weekendy gmina musiałaby dopłacić ponad 100 tys. zł na rok.

Problem w tym, że jeśli uda się dogadać, kursy do Oświęcimia powróciłyby dopiero w lutym. Czyli za dwa miesiące. - O problemie z tym przewoźnikiem mówiłam już w sierpniu, kiedy na miesiąc zawiesił kursy. Dlaczego dopiero teraz prowadzone są te rozmowy? Nie wszyscy mają samochody czy prawo jazdy. Odcięcie nas od Oświęcimia to naprawdę duży problem – mówiła radna Małgorzata Antos. I pytała, co mieszkańcy mają zrobić w grudniu i w styczniu bez kursów?

- Szukamy rozwiązania, które pomogłoby mieszkańcom – przyznał wójt. B. Taranowski. Podkreślał, że po wakacjach przewoźnik wznowił kursy, a do tego nic nie wskazywało na to, że całkowicie zrezygnuje z przejazdów. Jak mówił, tylko poprzez przystąpienie do porozumienia gmina może dopłacać do przejazdów i tym samym doprowadzić do ich wznowienia. A procedury trochę trwają.

 

Więcej o problemie piszemy w aktualnym numerze "Gazety Pszczyńskiej" (nr 23/2017) - w sklepach za złotówkę!

 

Reklama

Reklama

pako

T G+ F

Zobacz także

Gmina Miedźna dostała nieruchomości za 3 mln zł
Gmina Miedźna dostała nieruchomości za 3 mln zł
Miedźna: śmieci do nowego worka
Miedźna: śmieci do nowego worka
400 tys. zł na pierwsze remonty, 1,5 mln dla powiatowej spółki
400 tys. zł na pierwsze remonty, 1,5 mln dla powiatowej spółki
Ks. Bernard Czernecki z medalem „Za Zasługi dla Powiatu Pszczyńskiego”
Ks. Bernard Czernecki z medalem „Za Zasługi dla Powiatu Pszczyńskiego”
Mieszkanka Pielgrzymowic została diakonem
Mieszkanka Pielgrzymowic została diakonem
Moja miłość ma już nowy adres: Lizbona
Moja miłość ma już nowy adres: Lizbona

Komentarze:

podróżnik 2017-12-10 godz. 00:33
Dobrze że się udało i nowy przewoźnik się ujawnił. Szkoda że Gmina nic nie robi na czas tylko liczy że jakoś się ułoży. Problem komunikacji nie dotyczy tylko Woli - mieszkańcy Góry od kilkunastu lat, jeżeli nie mają samochodu, nie dojadą bezpośrednio do Woli, choćby do lekarza, do sklepu. Mogą dojechać jedynie z przesiadką w Miedźnej.
z woli 2017-12-09 godz. 17:30
Nie wprowadzajcie zamętu i ludzi w blad. Jest nowy przewoźnik co przejmuje linie a Spotkanie organizacyjne odbędzie się 11.12.br o godz. 19.oo w salkach katechetycznych Nowej Parafii w Woli
treść:
autor:

SQL: 20