Łąka - Pniówek: Poczytaj pomeczowe opinie, zobacz zdjęcia

09.10.2007, 13:12

Derbowy pojedynek pomiędzy LKS-em Łąka a Pniówkiem Pawłowice za nami. Na boisku było 2:2. A co o meczu powiedzieli główni aktorzy tego spotkania. Zapraszamy do lektury, podobnie jak do zobaczenia zdjęć z meczu.

Jarosław Folek (LKS Łąka):
Długo czekałem na gola w lidze. Ostatnią bramkę zdobyłem ponad rok temu w Dankowicach. Cieszę się z niej bardzo, bo tak jak mówię długo na nią czekałem. Na pewno Pniówek był faworytem tego meczu.My chcieliśmy zdobyć punkt i udało się, ale zadowoleni nie jesteśmy. Prowadziliśmy 2:0, a mogło być nawet 3:0, bo świetną okazję zaraz na początku drugiej połowy miał Łukasz Wróbel. Myślę, że gdyby wtedy padła bramka, to Pniówek już by się nie podniósł. Niestety „poleczył” nas Piotrek Maroszek, a druga bramka była już tylko formalnością, bo rywal przycisnął jeszcze bardziej. Zabrakło nam mobilizacji w drugiej połowie. W pierwszej połowie wszystko było poukładane, a goście praktycznie nie istnieli. Grali tylko piłkę w przód na przegłównowanie, ale myśmy sobie z tym radzili. Szkoda, bo była szansa ukłuć wielki Pniówek. Przyjechali do nas na fali, więc cieszymy się, że ugraliśmy z nimi ten jeden punkt.

Piotr Maroszek (GKS Pniówek):
Szczerze mówiąc po pierwszej połowie chyba nikt nie przypuszczał, że możemy w tym meczu jeszcze wyciągnąć wynik na 2:2. Straciliśmy przede wszystkim dwie głupie bramki. Trener Łąki bardzo dobrze ustawił swój zespół. Zagęścił środek pola, a gospodarze wyprowadzali kontry i trochę nas tym zdeprymowali. Wchodząc na boisko miałem taką cichą nadzieję, że uda się mi jeszcze pociągnąć naszą grę

Do Łąki przyjechaliśmy po trzy punkty i podtrzymać naszą passę zwycięstw. Jesteśmy przecież wiceliderem. Trzeba się cieszyć z jednego punktu, bo Łąka jakby nie patrząc, grała agresywnie i odebrała nam chęć do gry. Dopiero po wyrównującej bramce przecisnęliśmy bardziej, ale to było za późno. Wydaje mi się także, że sędzia trochę zniszczył to spotkanie. Czasem zbyt pochopnie gwizdał faule, których można było uniknąć i prowadzić grę dalej, a przez to na boisku panował chaos.

Michał Szczepankiewicz (GKS Pniówek):
Jak zwykle w pojedynkach Łąki z Pniówkiem było dużo walki. My nie zagraliśmy dobrze tego meczu, co przeciwnik wykorzystał strzelając nam dwie bramki. Druga połowa należała już tylko do nas. Łąka się już tylko broniła i udało nam się doprowadzić do remisu. Podejrzewam, że gdyby mecz trwał jeszcze z 5-10 minut to udałoby się nam strzelić zwycięską bramkę. Szkoda, że tylko remis, ale derby rządzą się swoimi prawami. (fot. Infopres, Gazeta Pszczyńska)

rin

T G+ F

1

1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1

Zobacz także

Łąka: Wypadek - zobacz zdjęcia
Łąka: Wypadek - zobacz zdjęcia
Pniówek - Łąka 1:0
Pniówek - Łąka 1:0
Komunikat dla właścicieli nieruchomości przy ul. Zapłocie
Komunikat dla właścicieli nieruchomości przy ul. Zapłocie
Przebudowa przedszkola w Pawłowicach
Przebudowa przedszkola w Pawłowicach
PCKul działa na YouTube. Od przyszłego tygodnia zajęcia online
PCKul działa na YouTube. Od przyszłego tygodnia zajęcia online

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18