Emocje sięgnęły zenitu

09.08.2006, 11:31

Wydawało się, że sprawa mandatu radnej Zofii Białoń to zamknięty rozdział tej kadencji samorządu. Okazuje się, że nie, a przy okazji wychodzą inne problemy.

W przypadku Zofii Białoń, która jest równocześnie radną i pracownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, nie zostało złamane prawo. Radni wyrazili swoje stanowisko, podejmując stosowną uchwałę. Wojewoda też nie miał zastrzeżeń. Jednak radna Iwona Kołodziej podtrzymuje stanowisko, iż opinia wojewody nie kończy wcale sprawy wygaśnięcia mandatu i że prawo zostało jednak naruszone. Jako że radni nie mieli wcześniej wglądu do pism, które Iwona Kołodziej wysłała do wojewody, wójt Bogdan Taranowski poprosił o udostępnienie ich treści. – Radna Kołodziej bardzo ogólnikowo mówiła o zarzutach względem radnej Białoń i o łamaniu artykułów. Chciałem dociec prawdy. Zresztą pism wysyłanych do wojewody było kilka. Dwa dotyczyły Zofii Białoń, reszta dotyczyła nieprawidłowości w funkcjonowaniu urzędu i rażących zaniedbań. Treść tych pism przedstawiała wójta, Radę Gminy, Rady Sołeckie, pracowników urzędu w negatywnym świetle, jako ludzi niekompetentnych, niegospodarnych i nieuczciwych – mówi wójt Taranowski.
Co ciekawe, w większości pism radna Kołodziej zastrzegała, aby treść nie została ujawniona. W jednym z wniosków skierowanych do wojewody Tomasza Pietrzykowskiego z 8 czerwca tego roku widnieje zapis: „W prowadzonej sprawie zastrzegam sobie nie ujawnianie treści skierowanego do Pana Wojewody wniosku z dnia 29 marca br. jak i innych pism w tej sprawie (Zofii Białoń – przyp. red.) organom, instytucjom, urzędnikom innych urzędów, głównie organom i urzędnikom gminy Miedźna.” – Jeśli mówimy o rzeczach ważnych dla gminy, to skąd taka konspiracja? – pyta wójt.
Kolejne wnioski kierowane do wojewody to kolejne kontrole w gminie Miedźna. Tak wyglądały ostatnie lata. Jednak jak zapewnia wójt, poza drobnymi nieprawidłowościami, kontrole nic negatywnego nie wykazały. – Ani na mnie, ani na pracowników urzędu nie zostały nigdy nałożone żadne kary! – dementuje wójt.
Urażeni poczuli się również członkowie komisji rewizyjnej, która przez trzy dni przeprowadzała kontrolę GOPS-u. – Uczestniczyłem w posiedzeniu tej komisji. Kiedy radna Kołodziej powiedziała, że nie będzie brać udziału w farsie, pozostali członkowie poczuli się urażeni – dodaje wójt Taranowski. Efekt? Komisja chciała podać się do dymisji, ale jeszcze podczas sesji odstąpili od tej rezygnacji. Wstrzymała się tylko przewodnicząca Edyta Miszczak-Kowalska, która o ewentualnej rezygnacji poinformuje na wrześniowej sesji. (źródło: Gazeta Pszczyńska)

agw

T G+ F

Zobacz także

Emocje jak na olimpiadzie
Emocje jak na olimpiadzie
Żubrowisko- muzyczne emocje
Żubrowisko- muzyczne emocje
Zespół Mole zagra na Bankowej
Zespół Mole zagra na Bankowej
W pawłowickiej podstawówce powstanie patio
W pawłowickiej podstawówce powstanie patio
Nowy kontrakt dla pszczyńskiego hospicjum
Nowy kontrakt dla pszczyńskiego hospicjum
Wandale wyrwali młode drzewka
Wandale wyrwali młode drzewka

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18