Coraz więcej samobójstw w powiecie!

20.10.2011, 10:20

Pszczyna, powiat

Czy można mówić już o pladze samobójstw wśród młodych osób? Faktem jest, że w ostatnich miesiącach na terenie powiatu pszczyńskiego było ich nadzwyczaj dużo.


W połowie września do tragedii doszło na terenie pszczyńskiego szpitala. Z tamtejszego okna na 7. piętrze wyskoczył 23-letni mieszkaniec Pszczyny. Jak ustalili policjanci, mógł od dłuższego czasu nosić się z takim zamiarem, nie był on ani pacjentem ani odwiedzającym, wykluczono też udział osób trzecich w zdarzeniu.

Ale nie był to odosobniony przypadek. Kilka dni wcześniej powiesił się 45-latek z Woli, który od kilku dni groził, że targnie się na swoje życie. Wśród samobójców jest coraz więcej osób młodych – pod koniec sierpnia życie odebrał sobie 27-latek z Miedźnej, a w samym tylko czerwcu 36-latek z Rudziczki, 29-letnia mieszkanka i 24-letni mieszkaniec Pszczyny. A w maju pszczyńskim policjantom udało się uratować 37-letniego mężczyznę z Goczałkowic-Zdroju, których chciał się powiesić na drzewie.

Statystyki policyjne są zatrważające – w ciągu ostatnich 5 miesięcy, w okresie od maja do końca września w powiecie samobójstwo popełniło 15 osób, z czego większość miała poniżej 45 lat (dla porównania – w całym 2010 roku były 23 udane próby samobójcze). Najczęściej dochodziło do powieszenia się, w jednym przypadku śmierć nastąpiła prawdopodobnie w wyniku przedawkowania leków. - Najczęstszą przyczyną są problemy finansowe, szczególnie w dobie kredytów i zawirowań na rynku – dotyczy to głównie 40-latków. Wśród osób starszych samobójstwa spowodowane są przede wszystkim problemami zdrowotnymi – tłumaczy asp. Karolina Błaszczyk, rzeczniczka KPP w Pszczynie. Wśród motywów są też problemy rodzinne, depresja czy zawód miłosny.

Komisarz Anna Kubicka-Tomczyk, kierownik Sekcji Psychologów KWP w Katowicach zwraca uwagę na to, że do samobójstwa przyczyniają się sploty różnych czynników. - Jesteśmy w dobie kryzysu, a wtedy zawsze jest więcej samobójstw. To może mieć wpływ, ale nie musi być jedynym czynnikiem – zauważa.

Te inne czynniki to m.in. zaburzenie relacji interpersonalnych. - Obserwuję, że w dzisiejszych czasach kontakty z rówieśnikami często ograniczone są do komputera, internetu. Młodzi ludzie nie uczą się relacji interpersonalnych, z czym mają problem także w życiu dorosłym – mówi psycholog Grażyna Stalska. - Także rodzice pochłonięci pracą nie mają czasu dla swoich dzieci, nie potrafią z nimi rozmawiać. A te, kiedy założą swoje rodziny także mają z tym problem – przyznaje.

Do podobnych wniosków dochodzi Kubicka-Tomczyk. Jej zdaniem trudno rozpoznać, czy ktoś planuje targnąć się na swoje życie, ale sami możemy wiele uczynić, aby temu zapobiec. - Ważna jest uważność i wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka. Coraz rzadziej korzystamy ze wsparcia innych osób, a czasem wystarczy 5 minut rozmowy – podkreśla.

Paweł Komraus/Gazeta Pszczyńska”

ram

T G+ F

Zobacz także

Coraz więcej turystów
Coraz więcej turystów
Coraz więcej Euro
Coraz więcej Euro
W święta więcej policjantów na drogach
W święta więcej policjantów na drogach
Manewry przeciwpowodziowe na zaporze w Goczałkowicach
Manewry przeciwpowodziowe na zaporze w Goczałkowicach

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18