A klienci czekają...

21.03.2008, 12:16

Pszczyna

Dziwne praktyki nastały wśród pracownic pszczyńskiego inspektoratu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Co jak co, ale ta instytucja sama w sobie nie cieszy się dobrą sławą. A tu jeszcze klienci wystawiani są na ciężką próbę – bo muszą czekać, podczas gdy pracownicy robią zakupy w pobliskiej „Biedronce”.


- To dzieje się permanentnie, zwłaszcza w poniedziałki i czwartki, kiedy są „biedronkowe obniżki”. Musiałem czekać przy okienku, zresztą nie tylko ja, a tu patrzę, że pani z siatką z „Biedronki” wchodzi jak gdyby nigdy nic – zaalarmował nas zdenerwowany Czytelnik (dane do wiadomości Redakcji). Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ta „praktyka” nie odpowiada także pozostałym pracownikom ZUS-u, którzy poważniej traktują swoją pracę. Postanowiliśmy sprawdzić. Wystarczyło znaleźć dobre miejsce na obserwację pomiędzy sklepem i instytucją. I okazało się, że to szczera prawda. 10 marca zauważyliśmy trzy pracownice, udające się na zakupy, 13 marca w ciągu ledwie kilku minut aż dziewięć. Wychodziły małymi grupkami w ok. minutowych odstępach czasu. Dwie panie uwinęły się w 13 minut. Rekordzistki spędziły w sklepie 24 minuty, wychodziły obładowane zakupami (po dwie wypchane reklamówki), jedna pokusiła się nawet o zakup nowego kwiatka do domu. Dodajmy, że obserwowaliśmy te praktyki tuż po 7.00 (o tej godzinie ZUS rozpoczyna pracę). Petenci są przyjmowani od 8.00. Nasz Czytelnik zapewnia jednak, że podobnie dzieje się, gdy ZUS przyjmuje klientów.

Gdy temat przedstawiliśmy Magdalenie Skalmierskiej z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach, wyjaśniła: - Pracownicy mogą robić w czasie pracy zakupy czy iść do lekarza. Jednak wtedy zakład pracy powinien mieć zeszyt wyjść prywatnych, w którym pracownik zapisze, jak długo go nie było i później musi tę nieobecność odpracować. Takie sytuacje powinien regulować wewnątrzzakładowy regulamin – mówi.

Jak dowiedzieliśmy się w rybnickim oddziale ZUS-u (kierownik pszczyńskiej jednostki nie jest upoważniony do udzielania informacji mediom), w oddziale oraz w podległych jednostkach organizacyjnych funkcjonuje Elektroniczny System Rozliczania Czasu Pracy. - Pracownicy, których obowiązuje potwierdzenie swojej obecności w pracy poprzez korzystanie z systemu RCP, zobowiązani są rejestrować rozpoczęcie i zakończenie pracy za pomocą kart identyfikacyjnych w czytnikach znajdujących się przy wejściu do budynku. Rejestracji dokonuje się przy każdorazowym wejściu oraz wyjściu. Pracownicy mogą ubiegać się o udzielenie przepustki uprawniającej do opuszczenia miejsca pracy w celu załatwienia ważnych spraw rodzinnych i osobistych. Każdorazowo wymagana jest pisemna zgoda kierownika inspektoratu – poinformowała nas naczelniczka Wydziału Organizacji rybnickiego oddziału ZUS-u, Bożena Badura. I każdą przepustkę pracownik musi odpracować. Jak się dowiedzieliśmy, 10 marca w pszczyńskim ZUS-ie nie wydano żadnej prywatnej przepustki, 13 marca wydano cztery...

Klienci ZUS-u też pracują, a zakupy robią po pracy. Czy zostaną wyciągnięte konsekwencje? Mogą zrobić to, mściwie, sami klienci, i też pójść na zakupy, kiedy w kolejce np. do szewca będzie czekała pracownica ZUS-u. Bo czy ZUS wyciągnie konsekwencje nie otrzymaliśmy jednoznacznej odpowiedzi...
(źródło: Gazeta Pszczyńska”)

ram

T G+ F

1

1
1
1
1
1
1
1

Zobacz także

Kobiórzanie czekają na most
Kobiórzanie czekają na most
Nagrody czekają!
Nagrody czekają!
Już jutro ruszają Spotkania z Kulturą Żydowską
Już jutro ruszają Spotkania z Kulturą Żydowską
Goczałkowickie Uzdrowisko spełnia wymogi Ministerstwa Zdrowia
Goczałkowickie Uzdrowisko spełnia wymogi Ministerstwa Zdrowia
O zagrożeniu w sieci podczas spotkania z niesłyszącymi
O zagrożeniu w sieci podczas spotkania z niesłyszącymi

Komentarze:

treść:
autor:

SQL: 18